Stadion Śląski: Wstrzymanie prac

Stadion Śląski

Długo nie pisaliśmy o naszym koronnym obiekcie na którym obecnie pracujemy, czyli o Stadionie Śląskim w Chorzowie, jesteśmy winni kilka informacji. Otóż po awarii której uległy dwa krokodyle w lipcu tego roku, prace na stadionie zostały mocno ograniczone i co za tym idzie spowolnione.

Firma DISCO-TEC jako podwykonawca Firmy QUMAK SEKOM na Stadionie Śląskim, ułożonych ma większość instalacji DSO zarówno na trybunie wschodniej jak i zachodniej. Reszta prac możliwa będzie po zadaszeniu obiektu i wykończeniu prac budowlanych. Także w chwili obecnej prace firmy DISCO-TEC na Stadionie Śląskim zostały wstrzymane.

Jako ciekawostkę możemy jeszcze podać informację, którą podał dziś serwis: www.gazeta.pl

„Krokodyle trzeba na nowo zaprojektować. Stadion Śląski gotowy pod koniec 2012 roku?

Zarząd województwa zleci ponowne zaprojektowanie "krokodyli", bo te które pękły, co prawda spełniały normy, ale na granicy bezpieczeństwa. W efekcie koszty budowy stadionu wzrosną o kilka milionów. Przesunie się też termin oddania Śląskiego.
Gazeta jako pierwsza ponad tydzień temu dotarła do wyników ekspertyzy tzw. krokodyli sporządzonej przez Instytut Techniki Budowlanej. W piątek marszałek Adam Matusiewicz potwierdził nasze doniesienia i przedstawił oficjalne wyniki ekspertyzy.
Przypomnijmy, że do awarii na Stadionie Śląskim doszło w lipcu podczas unoszenia w górę linowej konstrukcji dachu. Właśnie wtedy pękły dwa ważące około 3,5 tony staliwne "krokodyle", czyli uchwyty łączące liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem.

Z analiz wynika, że bezpośrednią przyczyną awarii było zniszczenie dwóch krokodyli, bo w czasie ich wykonywania nie zastosowano odpowiednich parametrów materiałowych odlewów. Oprócz tego eksperci z ITB wskazali też pośrednie przyczyny awarii: nierównomierny proces podnoszenia konstrukcji, niedokładne rozmieszczenie elementów mocowania oraz uchybienia montażowe w czasie podnoszenia dachu.

- Projekt spełniał normy bezpieczeństwa, nie stwierdzono przekroczenia nośności korkodyli. Tym niemniej spełniał je na granicy bezpieczeństwa - podkreślał Matusiewicz. Przedstawił też zalecenia ITB, które proponuje ponowne zaprojektowanie łączników lin (krokodyli) z uwzględnieniem podwyższonych standardów bezpieczeństwa i odporności, zalecając zmianę materiału, kształtu łącznika i klem dociskowych oraz stały monitoring konstrukcji w czasie eksploatacji.

- Zarząd województwa stanął przed dylematem czy wykonać te same krokodyle z właściwymi normami odlewu ze świadomością, że będzie to na granicy bezpieczeństwa czy przeprojektować krokodyle. Wtedy koszty wzrosną o kilka milionów i o kilka miesięcy przesunie się termin oddania Stadionu Śląskiego. Postanowiliśmy postawić na bezpieczeństwo. Nie możemy pozwolić sobie na ryzyko, że w czasie imprezy masowej mogłoby dojść do tragedii - mówił o jednogłośnej decyzji zarządu Matusiewicz.

Termin oddania Stadionu Śląskiego według marszałka przesunie się na koniec 2012 roku. Województwo nie zmieni też wykonawcy, bo jak wyjaśniał Matusiewicz budowa jest zbyt zaawansowana. Najprawdopodobniej urząd marszałkowski będzie domagał się odszkodowania od Mostostalu Zabrzu. - Zbyt szanujemy pieniądze podatnika, żebyśmy nie dochodzili naszych. Być może spotkamy się na sali sądowej, tu wiele będzie zależało od dobrej woli wykonawcy. Dzisiaj te sprawy odkładamy na później i koncentrujemy się na ukończeniu inwestycji - mówił Matusiewicz.”